Odpowietrzanie układu wspomagania kierownicy w Renault po naprawie

0
97
2/5 - (5 votes)

Z tego artykuły dowiesz się:

Cel kierowcy: sprawne i bezpieczne odpowietrzanie po naprawie

Po każdej ingerencji w układ wspomagania kierownicy w Renault pojawia się ten sam dylemat: czy to, co dzieje się z kierownicą i płynem, jest jeszcze „normalne” po naprawie, czy już świadczy o błędzie lub uszkodzeniu. Celem jest samodzielne, bezpieczne odpowietrzanie układu wspomagania Renault oraz odróżnienie typowych objawów zapowietrzenia od realnych usterek pompy, maglownicy czy zawieszenia.

Kiedy w ogóle trzeba odpowietrzać układ wspomagania w Renault

Typowe sytuacje po naprawach, gdy odpowietrzanie jest konieczne

Układ wspomagania w Renault trzeba odpowietrzyć zawsze wtedy, gdy do obiegu hydraulicznego dostało się powietrze lub płyn był spuszczany w większej ilości. Typowe sytuacje, w których odpowietrzanie jest obowiązkowe:

  • wymiana pompy wspomagania (paskowej lub elektrohydraulicznej),
  • wymiana lub regeneracja maglownicy (przekładni kierowniczej),
  • wymiana przewodów wysokiego ciśnienia lub przewodu powrotnego,
  • naprawa/chwilowe rozłączenie przewodów przy pompie, maglownicy lub zbiorniczku,
  • całkowita lub częściowa wymiana płynu wspomagania, jeśli obieg był otwarty i zasysał powietrze,
  • demontaż zbiorniczka płynu wspomagania (np. w celu jego czyszczenia).

Są też czynności, przy których układ najczęściej nie wymaga odpowietrzania, o ile nie został otwarty hydraulicznie. Należą do nich:

  • same prace przy zawieszeniu (wahacze, sworznie, końcówki drążków),
  • wymiana opon, felg, piast, łożysk kół,
  • regulacja geometrii kół bez rozpinania przewodów wspomagania,
  • regeneracja maglownicy wykonana „na stole”, jeśli do auta wraca ta sama przekładnia bez rozszczelniania przewodów w samochodzie (rzadki przypadek).

Jeżeli po takich pracach pojawiły się objawy typowe dla zapowietrzenia, zwykle oznacza to, że po drodze i tak ktoś otwierał układ (np. odpinając przewód ciśnieniowy przy maglownicy) albo problemem jest zupełnie inna usterka – np. zużyty sworzeń, krzywa kolumna McPhersona lub uszkodzona opona.

Kiedy odpowietrzanie jest zbędne lub ma ograniczony sens

Są sytuacje, gdy kierowca próbuje „ratować” problem kolejnym odpowietrzaniem, a układ wspomagania ma po prostu realną usterkę mechaniczną lub hydrauliczną. Odpowietrzanie ma ograniczony sens, gdy:

  • płyn jest czarny, zmetalizowany, śmierdzi spalenizną – pompa mogła już się przegrzać lub zatrzeć,
  • pojawił się wyciek na uszczelnieniach maglownicy (mokre mieszki, wyciek na drążkach),
  • kierownica zacina się w określonym położeniu, niezależnie od prędkości i temperatury,
  • wspomaganie raz działa, raz zanika, a w zbiorniczku nie ma piany ani bąbelków, poziom płynu jest stabilny,
  • pompa wydaje metaliczne chrobotanie nawet po kilku cyklach odpowietrzania i pracy na właściwym poziomie płynu.

W takich przypadkach powtarzanie procedury odpowietrzania niewiele zmieni – konieczna jest diagnostyka mechaniczna (demontaż i sprawdzenie pompy lub maglownicy) zamiast liczenia, że kolejne obracanie kierownicą „magicznie” naprawi uszkodzony element.

Hydrauliczny, elektrohydrauliczny, EPS – co naprawdę trzeba odpowietrzać

W popularnych Renault spotykane są trzy typy rozwiązań:

  • klasyczny układ hydrauliczny – pompa napędzana paskiem od wału korbowego, przewody, maglownica, zbiorniczek,
  • układ elektrohydrauliczny – pompa elektryczna zintegrowana najczęściej ze zbiorniczkiem (np. w niektórych Scenicach, Megane), nadal pracująca na płynie,
  • elektryczne wspomaganie kierownicy (EPS) – brak płynu, brak pompy hydraulicznej; wspomaganie realizuje silnik elektryczny na kolumnie kierowniczej lub przy maglownicy.

Odpowietrzanie dotyczy wyłącznie układów z płynem – hydraulicznych i elektrohydraulicznych. W EPS nie ma czego odpowietrzać, tam występują inne procedury, np. adaptacja czujnika kąta, kalibracja momentu wspomagania.

Jeżeli ktoś próbuje odpowietrzać układ w Clio z EPS, kręcąc kierownicą przy wyłączonym silniku i licząc na zmianę w pracy wspomagania, to zwyczajnie traci czas. W takich konstrukcjach ewentualne „dziwne” zachowania załatwia się diagnostyką komputerową, a nie dolewaniem płynu, którego tam fizycznie nie ma.

Kiedy szukać nieszczelności zamiast kolejny raz odpowietrzać

Powtarzające się zapowietrzanie jest klasycznym objawem nieszczelnego układu zasysającego powietrze. Jeżeli po poprawnie wykonanym odpowietrzeniu objawy wracają, trzeba przejść w tryb „detektywa”:

  • sprawdź przewód ssący pompy (od zbiorniczka do pompy) – nawet lekko sparciały lub nieszczelny potrafi zasysać powietrze bez spektakularnego wycieku płynu,
  • obejrzyj opaski zaciskowe – luźne opaski na przewodzie powrotnym i ssącym to częsta przyczyna piany w zbiorniczku płynu wspomagania,
  • skontroluj uszczelnienia przy króćcach pompy i maglownicy, czy nie widać „roszenia” płynu,
  • sprawdź korek zbiorniczka płynu wspomagania – przy jego uszkodzeniu może dochodzić do nieprawidłowego odpowietrzania/zasysania.

Jeśli po każdym dniu jazdy w zbiorniczku znowu pojawia się sporo piany i stan płynu się obniża, a pod autem nie ma plam, to mocna wskazówka, że gdzieś układ „pije powietrze”. Wtedy odpowietrzanie jest tylko gaszeniem objawów, a nie naprawą przyczyny.

Krótkie przypomnienie budowy układu wspomagania w Renault

Najczęściej spotykane rozwiązania w popularnych modelach

W zależności od modelu i rocznika Renault stosowało różne warianty wspomagania:

  • Clio II / Clio III – w starszych wersjach klasyczna pompa paskowa, w nowszych często elektrohydrauliczna pompa zintegrowana ze zbiorniczkiem, a w wybranych rocznikach już EPS,
  • Megane I / Megane II – głównie hydrauliczne lub elektrohydrauliczne wspomaganie, z pompą w komorze silnika lub w nadkolu,
  • Laguna I / Laguna II – przeważnie pompa hydrauliczna napędzana paskiem, klasyczna maglownica, rozbudowany układ przewodów,
  • Scenic / Grand Scenic – wiele wersji z pompą elektrohydrauliczną (często schowaną w nadkolu lub pod akumulatorem), co utrudnia dostęp i obserwację podczas odpowietrzania.

Wiedza, z jakim typem układu ma się do czynienia, jest kluczowa. Procedury odpowietrzania są podobne, ale różnią się detalami, przede wszystkim przy pierwszym uruchomieniu i obserwacji pracy pompy (mechanicznej vs elektrycznej).

Rola pompy, maglownicy, przewodów i zbiorniczka

Typowy układ hydrauliczny w Renault składa się z kilku krytycznych elementów:

  • pompa wspomagania – wytwarza ciśnienie płynu, napędzana paskiem lub silnikiem elektrycznym,
  • maglownica (przekładnia kierownicza) – odbiera ciśnienie płynu i przekłada je na ruch listwy, dzięki czemu kierownica chodzi lżej,
  • przewód wysokiego ciśnienia – łączy pompę z maglownicą, pracuje pod dużym ciśnieniem,
  • przewód powrotu – prowadzi płyn z powrotem do zbiorniczka,
  • zbiorniczek płynu wspomagania – magazynuje płyn, często posiada filtr siatkowy, jest miejscem, gdzie obserwuje się piana w zbiorniczku płynu wspomagania.

Zapowietrzenie może pojawić się w każdym miejscu, gdzie układ jest rozszczelniony, ale objawy widoczne są niemal zawsze w zbiorniczku i na kierownicy. Pompa, jeśli dostaje powietrze zamiast płynu, zaczyna wyć, a ruch kierownicy staje się szarpany i nierównomierny.

Co w praktyce oznacza „zapowietrzenie” układu

„Zapowietrzenie” to nic innego jak obecność pęcherzyków powietrza w płynie hydraulicznym. Płyn powinien być praktycznie nieściśliwy, natomiast powietrze ściska się bardzo łatwo. Gdy pompa próbuje sprężać mieszankę płynu z powietrzem, zamiast stabilnego ciśnienia mamy:

  • skokowe działanie wspomagania, szczególnie przy wolnych manewrach,
  • głośniejszą pracę pompy – charakterystyczne wycie, bulgotanie, chwilowe podgłosy przy skręcie,
  • pienienie się płynu – w zbiorniczku pojawiają się bąbelki, piana, czasem zmiana koloru.

Powietrze trafia do układu najczęściej po:

  • rozszczelnieniu przewodów (naprawa, pęknięcie, sparciały wąż),
  • całkowitym spuszczeniu płynu,
  • zassaniu powietrza przez nieszczelny przewód ssący pompy lub uszkodzony korek zbiorniczka,
  • zbyt niskim poziomie płynu w zbiorniczku, przy którym pompa zaczyna zasysać powietrze.

Zależność między stanem zawieszenia, maglownicy i pracą wspomagania

Układ wspomagania nie pracuje w próżni – jego obciążenie silnie zależy od stanu zawieszenia i opon. Kilka przykładów zależności:

  • zużyte sworznie wahaczy lub zapieczone łożyska kolumny McPhersona mogą sprawiać, że kierownica chodzi ciężko nawet przy poprawnie odpowietrzonym układzie,
  • za niskie ciśnienie w przednich oponach dramatycznie zwiększa opór skrętu na postoju, co często mylnie interpretuje się jako „słabe wspomaganie”,
  • uszkodzone łożyska kolumn powodują „strzały” i skoki przy skręcie, co łatwo pomylić z zacinającą się maglownicą.

Dlatego przy diagnostyce trzeba patrzeć szeroko: diagnostyka układu kierowniczego Renault to nie tylko maglownica i pompa, ale również połączenia z zawieszeniem, stan opon i geometria kół.

Objawy zapowietrzonego układu wspomagania – co rzeczywiście na to wskazuje

Charakterystyczne dźwięki pompy po naprawie

Po każdej ingerencji, która wymagała opróżnienia układu, można oczekiwać, że pierwsze kilkadziesiąt sekund pracy będzie głośniejsze. Różnicę robi jednak charakter tego dźwięku.

Typowe odgłosy przy zapowietrzeniu:

  • wycie pompy wspomagania po naprawie – narastające przy skręcie do oporu, ustępujące po kilku minutach prawidłowego odpowietrzania,
  • „bulgotanie” – krótkie, nieregularne bulki przy obracaniu kierownicą, szczególnie na parkingu i przy niskich obrotach silnika,
  • szum podobny do pracy pompy paliwa w baku, słabo słyszalny w kabinie, wyraźniejszy w komorze silnika.

Jeżeli natomiast pojawia się metaliczne chrobotanie, przerywane „zrywy” albo głośne jęczenie, które nie ustępuje po kilku cyklach odpowietrzania, trzeba brać pod uwagę:

  • przegrzaną lub uszkodzoną pompę,
  • zbyt niski poziom płynu (pompa łapie powietrze),
  • błąd przy montażu (np. skrzywiony wałek, źle założony pasek).

Piana i bąbelki w zbiorniczku – co jest normalne, a co już nie

Po każdej poważnej ingerencji w układ wspomagania, w zbiorniczku niemal zawsze pojawia się piana w zbiorniczku płynu wspomagania lub pojedyncze bąbelki. Pewne zjawiska są całkowicie normalne:

  • lekka piana utrzymująca się przez kilka minut po pierwszych ruchach kierownicą,
  • pojedyncze bąbelki pojawiające się przy skręcie do oporu i zanikające po kilkunastu sekundach postoju,
  • delikatne zmętnienie płynu tuż po wymianie lub dolaniu, które ustępuje po kilku cyklach pracy układu.

Niepokój powinno wzbudzić coś zupełnie innego: gęsta, „kremowa” piana, która nie znika nawet po kilku minutach pracy na podniesionej osi, a do tego zmienia się poziom płynu w zbiorniczku (raz wyraźnie rośnie, za chwilę opada). Taki objaw zwykle oznacza, że układ nie tylko był zapowietrzony po naprawie, ale nadal aktywnie zasysa powietrze – przez sparciały przewód ssący, nieszczelny króciec przy pompie albo mikropęknięcie zbiorniczka.

Jest też druga skrajność: układ, który teoretycznie został odpowietrzony, a w zbiorniczku prawie nie ma piany, za to wspomaganie działa skokowo lub zanika na chwilę przy szybkim skręcie. W takich sytuacjach trzeba założyć, że część powietrza została „uwięziona” w maglownicy lub przewodzie wysokiego ciśnienia i nie ma łatwej drogi powrotu do zbiorniczka. Samo patrzenie w korek nic nie pokaże – potrzebna jest ponowna procedura odpowietrzania, często z kilkukrotnym powtórzeniem, a czasem krótką jazdą testową i kolejnym odpowietrzaniem na świeżo nagrzanym płynie.

W praktyce warsztatowej często wychodzi też inny scenariusz: ktoś wymienia maglownicę lub pompę, zalewa nowy płyn, po czym obserwuje ciągłe pienienie się płynu wspomagania po naprawie. Okazuje się, że nowa część ma nieco inną charakterystykę przepływu, a w zbiorniczku z zużytym filtrem siatkowym tworzy się „pralka”. Wtedy zwykła wymiana lub dokładne wyczyszczenie zbiorniczka znacząco poprawia sytuację, bez szukania winy w samej pompie.

Najrozsądniejsze podejście to ocena całości objawów: dźwięków, zachowania kierownicy i wyglądu płynu w czasie, a nie w jednej, oderwanej od kontekstu chwili. Odpowietrzony i szczelny układ wspomagania w Renault nie wymaga później żadnych „magicznych” zabiegów – pracuje cicho, płyn w zbiorniczku jest klarowny, a kierownica zachowuje się przewidywalnie zarówno na postoju, jak i przy wyższych prędkościach.

Przygotowanie do odpowietrzania po naprawie

Odpowietrzanie po wymianie maglownicy, pompy czy przewodu w Renault nie polega tylko na „pokręceniu kierownicą”. Zanim cokolwiek zostanie uruchomione, trzeba zabezpieczyć kilka podstawowych kwestii, inaczej ryzyko uszkodzenia nowej pompy albo rozszczelnienia układu jest zaskakująco wysokie.

Kontrola montażu i elementów towarzyszących

Przed zalaniem płynu opłaca się wrócić krok wstecz i krytycznie obejrzeć całą trasę układu:

  • złącza przewodów wysokiego ciśnienia – czy miedziane podkładki zostały wymienione, czy króćce są czyste, bez zadziorów i resztek starej uszczelki,
  • przewód ssący (między zbiorniczkiem a pompą) – czy guma nie jest spękana, czy nie ma „jajowatego” kształtu od starej opaski, który sprzyja zasysaniu powietrza,
  • opaski zaciskowe – przy ich ponownym użyciu istnieje spora szansa, że pod obciążeniem zaczną „podsysać” powietrze, więc rozsądnie jest je wymienić na nowe,
  • zbiorniczek płynu – czy nie ma mikropęknięć w okolicy króćców i czy korek trzyma wyraźne uszczelnienie (zużyte oringi lub gumowe wkładki potrafią zepsuć całą robotę).

Do tego dochodzi kontrola typowo „mechaniczna”: prawidłowe ułożenie przewodów (bez ostrych załamań), sztywne mocowanie pompy, brak kontaktu przewodów z gorącymi elementami wydechu. Takie „drobiazgi” często wyłażą dopiero po kilku dniach jako niewyjaśnione wycie pompy czy nawrotowe pienienie się płynu.

Dobór płynu – nie każdy „czerwony” będzie pasował

W Renault przez lata stosowano różne specyfikacje płynów do wspomagania. Uproszczenie typu „każdy ATF będzie dobry” bywa prostą drogą do problemów z uszczelnieniami lub z głośną pracą pompy. W skrócie, w zależności od modelu i rocznika można spotkać:

  • ATF typu Dexron II/III – klasyczne czerwone płyny, zwykłe układy hydrauliczne (np. część starszych Clio, Megane, Laguna),
  • płyny syntetyczne zielone (np. CHF11S / CHF202 lub ich odpowiedniki) – część nowszych układów i pomp elektrohydraulicznych, szczególnie w Megane/Scenic II,
  • specyficzne rekomendacje producenta – np. w instrukcji figuruje konkretny numer katalogowy Renault zamiast ogólnego oznaczenia.

Do tego dochodzi problem mieszanek: część płynów jest mieszalna, część nie. W praktyce, jeśli w układzie i tak było pełne spuszczenie płynu (wymiana maglownicy lub pompy), opłaca się przejść na jedną, zalecaną specyfikację i nie kombinować z dolewkami „co akurat jest pod ręką”. Różne lepkości i dodatki mogą zmienić akustykę pracy pompy, ale też przyspieszyć zużycie starych uszczelnień.

Ustawienie auta i przygotowanie kół

Sam sposób ustawienia samochodu przed pierwszym uruchomieniem ma spore znaczenie dla efektywności odpowietrzania. Najbezpieczniejszy i najbardziej przewidywalny scenariusz to:

  • przednia oś podniesiona – obie strony, najlepiej na stojakach, tak aby koła przednie obracały się swobodnie bez oporu masy pojazdu,
  • koła ustawione na wprost – mniejszy opór na początku cyklu odpowietrzania, mniejsze obciążenie pompy przy pierwszym zalaniu,
  • blokada ramion wahaczy – jeśli auto stoi na podnośniku kolumnowym, brak dociążenia zawieszenia potrafi zmienić geometrię pracy maglownicy; nie jest to reguła, ale bywa, że przy mocno zużytych elementach zawieszenia objawy wychodzą dopiero po opuszczeniu auta.

Część mechaników odpowietrza układ „na ziemi”, bez podnoszenia, tłumacząc to chęcią „dociążenia” zawieszenia. Układ da się tak odpowietrzyć, ale pompa pracuje wtedy pod pełnym obciążeniem już od pierwszej sekundy, co przy świeżo zalanym i częściowo zapowietrzonym układzie jest ryzykowne. W praktyce bezpieczniej jest zacząć na podniesionej osi, a dopiero później ewentualnie dokończyć proces na kołach opartych o podłoże.

Standardowa procedura odpowietrzania w Renault

Sama technika odpowietrzania jest w różnych modelach podobna, ale wymaga drobnych korekt zależnie od tego, czy pompa jest napędzana paskiem, czy też pracuje niezależny moduł elektrohydrauliczny.

Odpowietrzanie układu z pompą hydrauliczną napędzaną paskiem

W klasycznych rozwiązaniach (m.in. wiele wersji Clio, Megane, Laguna) przebieg czynności zwykle wygląda następująco:

  1. Wstępne zalanie układu przy zgaszonym silniku
    Zbiorniczek napełnia się do poziomu „MAX” płynem odpowiedniej specyfikacji. Część powietrza ucieknie grawitacyjnie przez przewód ssący i maglownicę, ale nie należy oczekiwać, że „zrobi się samo”. Po kilku minutach poziom płynu często minimalnie opada – wtedy dolewa się go do „MAX” ponownie.
  2. Ręczne przetaczanie listwy maglownicy
    Z wciąż zgaszonym silnikiem, przy uniesionej osi, kierownicę obraca się powoli od lewego skrajnego położenia do prawego i z powrotem, kilka–kilkanaście razy. Ruchy muszą być płynne, bez dynamicznego uderzania w opory. W tym etapie poziom płynu potrafi falować – w przerwach kontroluje się jego poziom i w razie potrzeby uzupełnia.
  3. Pierwsze uruchomienie silnika na biegu jałowym
    Po upewnieniu się, że w zbiorniczku jest co najmniej poziom „MIN–MAX”, uruchamia się silnik i przez kilkanaście sekund nie dotyka kierownicy. Pompa zasysa płyn, część powietrza wraca do zbiorniczka w postaci piany. Jeśli poziom gwałtownie opadnie, silnik trzeba zgasić i płyn uzupełnić – praca „na sucho” nawet kilkanaście sekund może skrócić życie pompy.
  4. Powolne skręty kierownicą przy pracującym silniku
    Gdy poziom płynu się ustabilizuje, kierownicę obraca się od skrętu do skrętu, ale bez trzymania długo na skrajnym położeniu. Zwykle wystarcza dotknąć krótko oporu i od razu odpuścić o kilkanaście stopni. Seria 10–20 powolnych cykli często wystarcza, aby pęcherze powietrza wypłynęły do zbiorniczka.
  5. Kontrola piany i temperatury płynu
    Po kilku minutach pracy można ostrożnie dotknąć zbiorniczka – powinien być letni, nie gorący. Nadmierny wzrost temperatury i ciągła gęsta piana to sygnał, że układ nie tylko się odpowietrza, ale też zasysa nowe powietrze. W takim wypadku dalsze kręcenie kierownicą niewiele da, dopóki nie usunie się źródła nieszczelności.

Pełne odpowietrzenie rzadko następuje po jednej serii. Typowy scenariusz to: pierwsza sesja na podniesionej osi, krótka jazda kontrolna (bez długiego trzymania kierownicy na oporze), powrót do garażu i druga, krótsza sesja odpowietrzania. Dopiero wtedy płyn w zbiorniczku staje się naprawdę klarowny, a dźwięk pompy wraca do normalnego tła akustycznego.

Odpowietrzanie układu z pompą elektrohydrauliczną

W Megane II, Scenicach i niektórych innych modelach Renault zastosowano pompy elektrohydrauliczne, często schowane głęboko w nadkolu lub pod akumulatorem. Tu nie ma sztywnego związku z obrotami silnika, ale pojawiają się inne ryzyka.

Podstawowy zarys procedury jest podobny, jednak z kilkoma ważnymi różnicami:

  • zasilanie elektryczne – przed pierwszym uruchomieniem trzeba upewnić się, że akumulator jest sprawny, a złącza pompy czyste i pewnie osadzone; słabe napięcie prowadzi do „dziwnych” objawów (przerywana praca pompy, błędy w sterowniku), które można pomylić z zapowietrzeniem,
  • monitorowanie dźwięku pompy – pompa elektrohydrauliczna ma zwykle jednostajny, elektryczno-hydrauliczny szum; jeśli zamiast niego pojawiają się krótkie serie „wycia” i przerw, trzeba przerwać procedurę i sprawdzić poziom płynu oraz błędy w module,
  • czas pracy – długotrwałe kręcenie kierownicą przy stojącym aucie potrafi przegrzać płyn i samą pompę; rozsądne są krótkie sesje, przedzielone przerwami na ostygnięcie.

W niektórych wersjach wspomaganie elektrohydrauliczne uruchamia się od razu po włączeniu zapłonu, bez odpalania silnika. W takich przypadkach pierwszą fazę odpowietrzania wykonuje się przy wyłączonym silniku, ale z włączonym zapłonem (i działającą pompą), przy uniesionej osi. Kluczowe jest, by nie trzymać długo kierownicy na skrajnym położeniu – obciążenie pompy rośnie wtedy skokowo, a przy zapowietrzeniu płyn nie chłodzi jej tak, jak powinien.

Specyfika odpowietrzania najpopularniejszych modeli Renault

Teoretyczna procedura to jedno, a praktyka na konkretnych modelach – drugie. W Renault widać pewne powtarzalne trudności i „pułapki konstrukcyjne”, które sprawiają, że dwa auta z pozoru z tym samym problemem wymagają innego podejścia.